Strona Główna
Magia Istnienia
Reiki
Twoja Mądrość
Buddyzm
Eseje o Życiu
Magia Drzew
Duchy Natury
Biała Magia
Magia Księżyca
Kamienie Szlachetne
Tarot
Poezja
Poezja Miłosna
Agora Poetycka
Aktualności
Szkolenia
Lektury
O mnie
Rekomendacje
Księga Gości
Magiczny Sklep
  Nauki Padmasambhawy w Polsce
„Choć wielu było niepojętych i niezrównanych mistrzów ze szlachetnej krainy Indii i z Tybetu, Krainy Śniegu, to jednak wśród nich wszystkich tym, który ma największe współczucie i błogosławieństwo dla istot w tym trudnym wieku, jest Padmasambhawa, ucieleśnienie współczucia i mądrości wszystkich Buddów. Jedną z jego właściwości jest moc udzielania swego błogosławieństwa w natychmiastowy sposób wszystkim tym, którzy się do niego modlą i o cokolwiek by się nie modlili, ponieważ posiada moc natychmiastowego spełniania naszego życzenia”.
- Dilgo Khyentse Rinpocze – Mistrz Dzogczen

W uroczej Kotlinie Kłodzkiej, daleko od wszelkich ośrodków cywilizacji, w pobliżu małej wioski Darnków powstaje jeden z najpiękniejszych ośrodków buddyzmu w Polsce. Jego duchowym opiekunem jest Khordong Terczien Tulku Czime Rigdzin Lama, 78 letni obecnie Mistrz, ostatni żyjący spadkobierca linii przekazu term pochodzących od Guru Padmasambhawy. Ziemię, na której skupiona wokół nauczyciela garstka uczniów pomału buduje klasztor, stawia gompy i pomieszczenia socjalne, Czime Rigdzin Lama otrzymał od dwóch polskich buddystów - Wieśka i Piotrka z Wrocławia. Dzięki temu prezentowi mógł powstać u nas ośrodek buddyzmu w linii ningmapy.

Co roku, w każde wakacje sędziwy Rinpocze przyjeżdża do Polski, by osobiście poprowadzić inicjacje, wykłady i praktyki. W tym czasie dolina zaczyna tętnić życiem. Przyjeżdżają goście z Niemiec, Francji i innych krajów Europy. Najwięcej jednak jest Polaków i to właśnie Polacy przez cały rok opiekują się terenem klasztoru. W zimie, kiedy śnieg zasypie wszystkie górskie drogi, jest tu bardzo trudno żyć, tym bardziej, że brakuje wielu wygód, a do wsi jest tak daleko. Niemniej, jak twierdzą sami zainteresowani, jest to dla nich szczególna praktyka.

Na początku mieszkańcy okolicznych wiosek krzywo patrzyli na zjeżdżających się z różnych stron świata buddystów. „Sekta jakaś, czy co innego?” szeptali po kątach. Odważniejsi przychodzili popatrzeć, co tłum przeważnie młodych ludzi wyrabia na wzgórzu. Przynosili ze sobą krzyże. Roześmiani, pogodni i przyjaźni wszystkim żywym istotom wyznawcy buddyjskich nauk zapraszali do środka namiotu, w którym odbywały się zajęcia. W końcu miejscowi pogodzili się z oryginalnym sąsiedztwem, a z czasem zaczęli cieszyć się z tego, że ich wioska w sezonie zaczyna tętnić życiem, a zapomniane ośrodki wczasowe przez okres trzech miesięcy pękają w szwach. W tej chwili niecierpliwie czekają na kolejny przyjazd Rinpocze do doliny.

Dzień praktyk zaczyna się o 6 rano ofiarowaniem lampek maślanych. To wyjątkowa ceremonia, nie tylko dlatego, że jedyna taka w całej Europie. Ogromne znaczenie ma fakt, że każdy knot jest ręcznie skręcany i zakładany, a każda lampka jest czyszczona przy wtórze potężnych buddyjskich mantr. Energia praktyki sprowadza dobrą karmę i przynosi pokój na świecie. Na życzenie Rinpocze wykonuje się ją dwa razy dziennie.

Mistrz twierdzi, że Polska jest mu szczególnie bliska i tutaj ma więcej uczniów niż w jakimkolwiek innym kraju Europy. Jego nauki są dla ludzkości wyjątkowo cenne, ponieważ jest on tertonem i ostatnim dzierżawcą nauk w czystej linii od najbardziej współczującego Guru Padmasambhawy.


Szarotka
© Bogusława „Szarotka” Andrzejewska (2000-2010)